Klapsy, Klapsy

    Nigdy nie interesowała mnie dominacja w łóżku. Pejcze, klapsy i wiązanie nie było w kręgu naszych zainteresowań. Owszem – kilkakrotnie wiązaliśmy się w łóżku, ale nie miało to wiele wspólnego z taką prawdziwą dominacją, której celem było sprawianie sobie bólu. Ostatnio jednak otarliśmy się o takie doświadczenie w łóżku, które jednak nie spowodowało u nas satysfakcji – zresztą, przeczytajcie sami.
W pokoju panował półmrok.
Monika leżała naga na brzuchu, jej ciało oświetlało światło ulicznych latarni, które docierało przez okno. Położyłem się obok, palcem przesuwając po jej ciele.
– Przyjemnie – powiedziała. Po chwili odpowiedziałem:
– Zrewanżujesz się ustami robiąc mi przyjemnie. – Monika uśmiechnęła się i udając zawstydzenie powiedziała:
– Nie robię tego ustami, tak robią tylko niegrzeczne dziewczynki.
– Kochanie, nie zaliczyłbym Cię do grzecznych dziewczynek…
– Nie interesuje mnie co Ty myślisz… Ja jestem grzeczną dziewczynką i nie biorę do ust – przekomarzała się ze mną.
– Gdybyś była grzeczną dziewczynką, nie byłabyś taka dobra w łóżku, kochanie – próbowałem z innej strony, choć zdawałem sobie sprawę, że jej opór to tylko gra słów, taka gra wstępna. Byłem ciekawy do czego nas zaprowadzi.
– Jestem grzeczną dziewczynką i nie będzie żadnych takich rzeczy – mówiąc to odwróciła się.
– Myślę, że jednak będzie – szepnąłem i zacząłem znów pieścić jej ciało, próbując rozbudzić ją bardziej.
– Nie, nie będzie i co mi zrobisz?
– Dam ci klapsa, bo chyba jesteś dziś faktycznie niegrzeczna i trzeba Cie ukarać.
– Mmmm… Lubię jak mi dajesz klapsy – odpowiedziała zupełnie innym tonem.
– Zaraz możesz dostać – powiedziałem udając bardziej zdecydowanego.
Zabawa trwała dalej.
– Weź go do ust, albo będzie kara – szepnąłem
– Nie wezmę do ust, jestem grzeczną dziewczynką – odparła
– Weź do ust, albo dostaniesz…
– Jestem grzeczną i nie… <KLAPS> – moja dłoń, delikatnie, ale zdecydowanie uderzyła ją w pośladek
– Mmmmmmm… – zamruczała Monika – Nie biorę do ust, już mówiłam.
<KLAPS> W pokoju rozległ się kolejny odgłos klapsa, tym razem minimalnie mocniejszego.
– Za każdym razem dostaniesz mocniej, jeśli nie będziesz mnie słuchać…
– MMMMMMMM Lubię klapsy.
<KLAPS> Jeszcze mocniej, teraz już było uderzenie w pośladek, które mogła poczuć i mogło spowodować nie przyjemne uczucie, ale na pewno nie ból.
<KLAPS> Kolejny, jeszcze trochę mocniejszy. Syknęła…
– Nie wezmę…
Jeszcze mocniej, naprawdę mocno
Syknęła jeszcze bardziej, tuląc swe ciało. Przyciągnęła nogi do siebie, eksponując swoja kobiecość. Dotknąłem jej. Była wilgotna, wszedłem w nią. Byłem dość gwałtowny i zdecydowany. Posuwałem ją, jednocześnie przekonując, aby wzięła do ust.
– A gdy skończę weźmiesz do ust <KLAPS>
– Nie wezmę. – <KLAPS>
– Weźmiesz!
– Nie ma mowy – <KLAPS>, tym razem już mogło ją zaboleć
– Zobaczysz, że weźmiesz!
– Nie – syknęła. <KLAPS> kolejny mocny klaps
Przewracając się z powrotem na brzuch i doprowadzając do tego, że musiałem opuścić jej ciało
– Nie!
Mocne uderzenie. I jeszcze jedno
I już chciałem coś powiedzieć, gdy zobaczyłem, że coś jest nie tak… Spojrzała na mnie i była smutna.
– To jeszcze zabawa, czy już nie? – zapytała – Bo mnie to już nie bawi…
Oczywiście, że zabawa. Byłem zdziwiony, że sama nakręciła tą grę w tym kierunku, a potem nie rozumiała o co chodzi… Może za mocno uderzyłem??? Ale przecież w dowolnym momencie mogła powiedzieć: STOP, albo po prostu powiedzieć, że to jest za mocno. Albo też wziąć do ust – co by całkowicie rozwiązało problem.
Przytuliłem ją i wszystko wyjaśniłem. Nie miała już ochoty na seks. Leżeliśmy przytuleni. Po jakimś czasie zapytałem:
– Kochanie, weźmiesz mi do ust, PROSZĘ?
– Z przyjemnością, kochanie – odparła zsuwając się do penisa.

I tak oto od niewinnej gry dotarliśmy prawie do łez… Ale koniec końców wieczór był udany, a seks oralny zakończony całkowitym sukcesem :)

Szczególne podziękowania dla Basi za pomoc przy redagowaniu i usuwaniu błędów :) Basiu – dziękuję!

24 thoughts on “Klapsy, Klapsy

    1. Rozmawialiście o tym potem? Dowiedziałeś się dlaczego właściwie Monika nie przerwała zabawy wcześniej, tylko sama pozwoliła Ci robić coś, z czym nie czuła się komfortowo? Dlaczego szybciej nie dała znać, że coś jest nie tak, tylko czekała tak długo, aż samemu potem pewnie źle się z tym czułeś? Rozmawialiście o tym?

    2. Owszem, następnego dnia trochę rozmawialiśmy, ale nie analizowaliśmy bardzo szczegółowo tego przypadku. Po prostu Monika stwierdziła, że w pewnym momencie przestała się orientować czy to jeszcze gra czy już nie. Nie rozumiem tego – bo ja naprawdę nie jestem facetem który by uderzył kobietę, zwłaszcza żonę. A kto jak kto, ale ona po kilkunastoletnim związku ze mną powinna to rozumieć najlepiej.

    3. Wlasnie ja tez bardzo nie rozumiem… Zakladajac, ze piszesz tu prawde, jestes niezlym erotomanem, a przy tym niesamowicie wrazliwym i lagodnym wobec swojej zony facetem. Ani przez sekunde czytania nie przyszlo mi do glowy, ze moglbys ja skrzywdzic i ani przez moment na Twoim miejscu nie pomyslalabym, ze ona tych klapsow juz nie chce…

      Ale coz, chyba tego nie rozwiazemy. W kazdym razie to tylko udowadnia, jak kiedys pisales, ze warto rozmawiac jeszcze wiecej.

      Mam nadzieje, ze mimo trudnego doswiadczenia, czasem zdarzy Wam sie jeszcze swinskie slownictwo i lekkie uderzenie w tylek zony.

      Caluje

  1. Zawsze krecily mnie opowiadania tu, ale jakby moj facet skupial sie tylko na swojej przyjemnosci albo zrobil tak jak ty to bym zwatpila. Fakt ,nie zrozumiala zabawy, ale zeby potem dalej brnac w wziecie do ust? Moj facet po czyms takim , kiedy widzialby ze nie mam ochoty, to albo by odpuscil totalnie, albo znajac zycie zająlby sie mna,mimo ze ja uwielbiam zajmowac sie nim, ale nie nalegal dalej :)

    1. Na tym blogu staram się opisywać moje prawdziwe doświadczenia. Nie wszystkie są udane, nie wszystkie są piękne, namiętne i nie ze wszystkich jestem dumny. Czasem coś nie wyjdzie, tak jaj tutaj. Ale mimo wszystko chcę tym podzielić się z Wami, bo zależy mi aby przedstawiać realne wydarzenia z mojej sypialni, a nie wyssane z palca historie, jakich wiele w internecie. Mam nadzieję jednak, że przy następnych historiach uda mi się Ciebie jeszcze „nakręcić” :)

    1. Tak, wiele osób już o to pytało, ale w gąszczu ponad tysiąca komentarzy trudno to odnaleźć. W obecnej chwili jesteśmy ze sobą już kilkanaście lat, z czego połowę jako małżeństwo.

  2. Siedze trochę w bdsm i to cienka granica pomiędzy ja chce a już mi się to nie podoba .Tak na dobra sprawę nie widze zupełnie nic złego w Twoim postępowaniu. Kobiety czasem inaczej wyobrażają sobie dominację i czasami zaskakuje je ta ciemna strona partnera .

    Ja mam jedno ale … pierwsze opowiadanie które czytam u Ciebie bez tego erotycznego zapachu na blogu może przez to ze ktoś redagował treść ?

  3. Ile razy w tygodniu pieprzysz się ze swoją zona? Jakie ona lubi pozycje? Jaki ma rozmiar biustu oraz jak długi jest twój penis? Czy nie myśleliście o nakręceniu sekstaśmy ? Czy chcecie powiększyć rodzinę ?

    1. Z częstotliwościa naszego seksu bywa różnie – czasami kochamy sie tylko 3 razy w miesiącu, a czasami kilka razy jednej nocy. Wiele – na niekorzyść – zmieniło się po urodzeniu dziecka, nie mamy czasu ani siły na seks. Rozmiar biustu był tu wielokrotnie poruszany – zapraszam do dokładnej lektury bloga :) A odpowiadając na pytanie – obecnie to 75C. Penisa mam raczej małego, a jego fotki znajdziesz tutaj: PENIS. Zabawy w robienie filmów porno mamy juz za sobą – jakoś bardzo szczególnie nas to nie kręci, jeśli juz to wolimy robienie sex-fotek, ale również nie jest to nic takiego co szczególnie by nas kręciło. Rodziny narazie nie powiększamy.

    1. Odgłosy mojej żony są czesto opisywane na tym blogu – zapraszam do lektury i życzę przyjemnego czytania. Na zachętę powiem, że jej jęki bywają bardzo głośne, jednak ich skala zależy od poziomu przyjemności i pewnie podniecenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


8 − cztery =