Wczoraj wróciłem późno – zmęczony, bo pomagałem znajomym w przeprowadzce. Ponieważ nie jestem przyzwyczajony do pracy fizycznej moje mięśnie dotkliwie odczuły trudy pracy a i pogoda nie sprzyjała wysiłkowi. Zjadłem kolację i po wizycie pod prysznicem zapadłem się w łóżku, marząc tylko o odpoczynku. Leżałem tak, delektując się rozluźnieniem mięśni i wszechogarniającą błogością aż pojawiła…