W poprzednim poście opisałem noc w której wiele barier, zwłaszcza tych werbalnych zostało złamanych. Oboje czuliśmy potrzebę i chęć do tego by wprowadzić coś nowego do naszego łóżka. Wielokrotnie fantazjowałem o tym aby w ten sposób pokochać się z żoną, ale nie miałem odwagi tego zaproponować, bo uważałem, że takie słownictwo, takie zachowanie jest gówniarskie i nieprzystoi nam – dorosłym, dojrzałym i ułożonym ludziom. Nie bardzo sobie wtedy byłem w stanie wyobrazić, że coć takiego może podniecać moją żonę. Teraz wiem jak bardzo się myliłem. A co więcej – Monika miała podobne opory przed wprowadzeniem swojej fantazji w życie. Ona również przypuszczała, że nie będę tym zainteresowany, oraz czuła się skrępowana przez to.
Wnioski po tej nocy były takie:
1. To był niesamowity seks!
2. Pieprzne słówka dodają pikanterii w seksie i warto ich używać.
3. Trzeba wreszcie zacząć bez oporów rozmawiać o tym czego pragniemy w seksie i o czym fantazjujemy!

Trzeba jednak dodać, że choć bardzo nam się podobał taki seks, to nie chcielibyśmy by takie urozmaicenia nam spowszedniały. Raz po – raz jest fajnie, ale nie codziennie. No, może co drugi raz ;) Po prostu fajnie jest czasami usłyszeć “chcę possać Twojego kutasa”, “rżnij mnie mocno”, ale to wcale nie oznacza, że chce aby już zawsze tak wyglądały nasze konwersacje w łóżku. Wręcz przeciwnie! Nie chciałbym aby nasze zachowania sprowadzić do takich zwierzęcych, prostych instynktów. Ale czasami, gdy jesteśmy naprawdę napaleni… dlaczego, nie?
Po raz kolejny natomiast przekonywaliśmy się, że musimy więcej rozmawiać o tym czego pragniemy w łóżku. Łatwo powiedzieć… Oboje wiemy, że niektóre tematy przychodzą nam ciężko. Owszem – rozmawiamy na temat seksu, ale nie wszystko i nie zawsze chce nam przejść przez gardło. Jednak kolejny raz poczułem, że nie ma sensu zagłębiać się w swoje fantazje, tylko należy je REALIZOWAĆ. Monika powiedziała, że mało jest takich rzeczy których nie zrobi w łóżku. W zasadzie jedyną rzeczą jaka przyszła jej do głowy – to seks w większym gronie, co było dla mnie zupełnie zrozumiałe i oczywiste.