To była impreza jakich dziesiątki – kilku znajomych, wolny weekend, sporo piwa i dobre nastroje. Muzyka grała w pokoju obok i można było tam tańczyć, piwo się kończyło – impreza się szybko rozkręcała.
Ja oczywiście byłem z moją żoną , ale była też przyjaciółka mojej żony – Kamila. I o niej będzie ten wpis…

Kamila bez wątpienia zawróciła w głowie wszystkim facetom, z naszego otoczenia, taki już ma sposób bycia – kokietujący, przepełniony zmysłowością, seksapilem i do tego jest bardzo atrakcyjna i ma zmysłowy, przepełniony erotyzmem głos. Więcej o niej tutaj: …..

Impreza szybko się rozkręciła: dużo śmiechu i zabawy. Coraz częściej zaglądaliśmy do sąsiedniego pokoju aby potańczyć lub tylko powygłupiać na „parkiecie”, w półmroku. I ja z żoną znalazłem się wreszcie w pokoju obok, tuląc się do siebie, podążaliśmy leniwie za rytmem muzyki. Wolna muzyka „Dire straits” pozwalała nam poczuć bliskość i erotyzm naszych ciał – byliśmy blisko, nasze tułowia napierały na siebie, moje dłonie szybko znalazły się na Jej doskonale kształtnych pośladkach. Mój penis stwardniał a moje kochanie erotycznie poruszała ciałem, wijąc się w tańcu, muskając dłońmi moja twarz, uszy, szyje… Wyzwalała we mnie swoimi ruchami, swoim ciałem erotyczne napięcie, podniecenie. Widziałem pewnego rodzaju przedstawienie, show którego była jedynym aktorem a ja jedynym odbiorcą. Jej elastyczne ciało ocierało się o mnie, delikatnie, zmysłowo – patrząc tajemniczo na mnie, poruszała zmysłowo pupą, którą doskonale czułem w moich dłoniach.
Przy drugim utworze, jeszcze wolniejszym – nasze ciała spowolniły także, na rzecz ust, które spotkały się namiętnie. W mroku tego pomieszczenia bujaliśmy się w rytm muzyki, wtuleni – całując się jak nastolatkowie: namiętnie, głęboko, całując usta, język, poznając na nowo jak to jest! Ja cały czas dłonie miałem skupione na pośladkach mojej M. a ona obejmowała moją szyję i głowę. Całując, całując, CAŁUJĄC….
Wreszcie, znów dołączyliśmy z naszego małego świata do pozostałych osób. Znów piliśmy piwo, zajadaliśmy się paluszkami, chipsami i innymi imprezowymi przysmakami.
Podniecenie, spowodowane przez moją Panią opadło z biegiem czasu i z biegiem rozmów ze znajomymi. Lecz niedługo potem wpadła, spóźniona Kamila. Jej pojawienie nie umknęło, żadnemu facetowi. Jej kocie ruchy, dźwięczny głos i… głęboki dekolt zwróciły wzrok każdego. Mój wzrok także przemykał po jej ciele, szczególnie po dekolcie ukazującym średniej wielkości, ale za to doskonale okrągłe i kształtne piersi. Od tej pory nie potrafiłem się skupić, tym bardziej, że Kamila jako bliska przyjaciółka mojej żony usiadła obok nas. Moje oczy delektowały się piersiami Kamili, które nawet pod delikatnym ruchem jej ciała płynnie, harmonijnie falowały. Miała chyba bardzo delikatny i miękki stanik, który pozwalał na bardzo mocne pływanie jej piersi, pod wpływem jej ruchów…
Gadaliśmy, piliśmy i śmialiśmy się – ludzie tańczyli obok – a ja napawałem się pięknem obu kobiet siedzących obok: mojej żony i Kamili. Z tym, że zawsze kusi to nieznane. Cóż – pomarzyć można.

Po pewnym czasie moja żona zostawiła mnie z Kamilą, idąc tańczyć z naszym kolegą. Przysunęliśmy się do siebie z Kamilą, by lepiej nam się gadało i kontynuowaliśmy rozmowę. Czułem jej zapach, jej perfumy – podniecała mnie ta bliskość, jej widok, jej ciało.
Z pokoju obok dobiegała wolna muzyka – poszedłem potańczyć z Kamilą. Objęliśmy się, ale oczywiście jak na przyjaciół przystało – z pewnym, acz niewielkim dystansem. Trzymałem ręce na jej biodrach a ona trzymała na moich ramionach. Usta nasze znajdowały się w okolicach ucha partnera w tańcu. Rozmawialiśmy szepcząc prawie do uszu, coraz bliżej, coraz ciaśniej – nasze ciała już się dotykały. Czułem jej zapach, jej oddech na mojej twarzy. Czułem też jak mój penis staje się twardy, coraz twardszy – by po chwili całkiem stanąć. Ona też to czuła – spojrzała mi w oczy głęboko, bez wyrazu, tajemniczo… i czarująco. Nic nie powiedziała, tylko przylgnęła do mnie delikatnie całym ciałem. Poczułem jej ciało – całe. Pozwoliła abym czuł jej piersi, objęła mnie bardziej – czułem jak napiera na mnie piersiami, czułem jak jej szczupłe ciało przylega do mnie przyciskając mnie swymi miękkimi piersiami. Mój penis co chwila napinał się, co na pewno czuła na swoim ciele. Już nie rozmawialiśmy, tylko bujając się w rytm muzyki poruszaliśmy się wolno. Nie wiem co czuła, co myślała Kamila – pewnie się tylko bawiła moim podnieceniem, moją osobą. Zresztą to nieistotne, bo ja też to traktowałem jaki głupia zabawę, po kilku piwach… Ale było milo!
Utwór się skończył – my także skończyliśmy. Wróciliśmy do pozostałych osób.

Nigdy z Kamilą nie rozmawiałem na temat tego co się wtedy stało.