Rano, po przebudzeniu nadal czułem dyskomfort, penis był nadal lekko nabrzmiały i obolały… A tymczasem żona zaczęła się do mnie dobierać – jakby za wszelka cenę próbowała udowodnić, że wczorajszy „wypadek” był tylko jednorazowym incydentem.
Szczerze mówiąc – nie miałem ochoty się kochać. Penis mnie trochę bolał, i nie miałem ochoty teraz go używać :)
Delikatnymi aluzjami żartowałem, aby lepiej to przełożyć na później… Jednak nie przyniosło to efektu, Monika była głucha na to co mówiłem. Ale chyba zrozumiała, że nie mam ochoty się kochać, więc zaproponowała inne rozwiązanie. Szepnęła: „Skoro nie chcesz, to połóż się wygodnie – ja się Toba zajmę”. Jednocześnie wsuwając rękę w moje bokserki… Trzeba przyznać, że przekonała mnie. Położyłem się na plecach, zamknąłem oczy, czując jak moja męskość pęcznieje w jej ustach. Na szczęście była delikatna. Wilgoć Jej ust obejmowała mnie dopóki nie zrobiłem się całkiem twardy. Delikatnie zaczęła przesuwać po nasadzie członka ręką, podczas gdy usta poruszały się na główce. Zrelaksowałem się i cicho wzdychając oddałem się całkiem Jej pieszczotom. Jej usta coraz śmielej, obejmowały coraz większą cześć penisa, brała go coraz głębiej do ust, jednak robiła to bardzo delikatnie, sprawiając mi ogromną przyjemność. Niespiesząc się, dokładnie masując mnie ręka i ustami doprowadzała mnie do coraz głośniejszych, choć nieśmiałych jęków i westchnień. Najlepiej mi było gdy w ustami pieściła samą tylko główkę a ręka delikatnie, jednostajnym ruchem poruszała wilgotną ręką po członku. Zauważyła, że sprawia mi to w tej chwili najwięcej przyjemności i na tym się skupiała, delikatnie zwiększając tempo ręki… Moje ciało się napinało, czując jak Jej dotyk doprowadza mnie do coraz większej przyjemności. Cały czas leżąc z zamkniętymi oczami dałem się ogarnąć tylko zmysłowi dotyku. Czułem jak Jej ręka śliska się po dolnych partiach penisa, czułem jak subtelne ciepło obejmuje czubek męskości, Czułem jak jej usta raz poraz minimalnie przesuwają się po min, jak językiem czasami ogarnia go dookoła. Wiedziałem, że część mnie w jej ustach właśnie zaczyna drżeć i pulsować, że moje ciało się wygina, napina. Z moich ust z pewnością usłyszała jęk, gdy z mojego członka wytrysnęło nasienie. Opadłem – głośno oddychając, M. zaprzestała ruchów, czułem jak spazmatycznie pulsuje w jej ustach. Po kilku chwilach poczułem, jak zaczyna delikatnie ssać, i lizać. Połknęła i uśmiechając, położyła się obok, całując mnie.

Po południu Monika mi również nie odpuściła. Gdy oglądałem telewizję weszła do pokoju i podciągając spódniczkę usiadła okrakiem na moich kolanach. Moje ręce szybko wyczuły jaką bielizne ma na sobie: czarne, bardzo erotyczny gorset. Szybko pozbyliśmy się odzieży wierzchniej i zaczęliśmy sie kochać. Nie zmieniając pozycji – nadal siedząc na mnie nadziała się na mojego penisa. Ja oparłem się wygodnie, chwyciłem w dłonie jej biodra i zaczęliśmy się poruszać. Spod górnej części gorsetu prześwitywały Jej brodawki. Gorset miał miękie miseczki – dotknałem Jej piersi. Przez delikatny materiał były jeszcze przyjemniejsze. Monika poruszała się gwałtownie, nie pozwalając mi na kontrolę czegokolwiek. Tak się pospieszyła, że doszedłem bardzo szybko. Aby zrekompensować Jej to: położyłem ją na plecach i wylizałem Jej dokładnie szparkę. Tak długo to robiłem aż również osiągnęła orgazm.