Wpisy oznaczone ‘od tyłu’

Jesienny wyjazd cz.1

środa, 5 Październik 2016

Był ciepły jesienny wieczór, byliśmy na zasłużonym wyjeździe niby wakacyjnym, choć ja bym go nazwał raczej urlopowym, bo w końcu był już wrzesień, a jak wiadomo ten miesiąc nie jest kojarzony z wakacjami. Tak czy siak byliśmy poza domem i wyjazd miał być wypoczynkowy. Jak to jest z małym dzieckiem – zapewne wiecie, lub sobie wyobrażacie: raczej ciężka praca zamiast relaksu. Ale i tak było fajnie: byliśmy razem, no i poza domem. “Młody” już spał w drugim pokoju.
Siedziałem na łóżku (raczej kanapie), a Monika klęczała między moimi kolanami, rozsuwając właśnie rozporek. Wyjęła go wolno, bawiąc się nim palcami. Patrzyła mi w oczy i z dzikim wzrokiem szeptała, że ma ochotę obciągnąć go do końca, robiąc mi najlepszego loda na świecie. (więcej…)

Fantazja weselna

środa, 24 Sierpień 2016

Taka fantazja mnie ostatnio dopadła – seks na przyjęciu, w małym pomieszczeniu, gdy nikt nas nie widzi. Niby nic szczególnego, ale po prostu mnie to kręci. Postanowiłem opisać Wam, jak mogłoby to wyglądać.
Fantazja dzieje się na jakimś weselu – wymykamy się z niego tuż po pierwszym tańcu Młodej Pary. Spragnieni swoich ciał przemykamy korytarzami w poszukiwaniu miejsca, gdzie możemy dać sobie odrobinę seksu. Wreszcie trafiamy do małej kanciapy – nie jest zamknięta. Wchodzimy – jest ciasno, to tylko niewielkie pomieszczenie, do tego jest tam sporo wiader i ogólnie środków czystości. Domyślam się, że to jakiś magazynem sprzątaczek. Zaczynamy się całować. Moje ręce od razu trafiają pod jej zwiewną, seksowna sukienkę. Nie mamy wiele czasu więc zachłannie dotykam jej tyłka i piersi. Monika też wiedziała, że nie mamy wiele czasu – rozpięła moje spodnie i wzięła penisa do ust. Od razu całego, bez wstępu. Nie było czasu na dłuższe zabawy, liczyła się każda minuta. Z daleko dobiegały do nas odgłosy weselne: gwar rozmów przy stołach,  odgłosy sztućcy i strojącego się saksofonistę z kapeli…. (więcej…)

Seks po kłótni

poniedziałek, 2 Maj 2016

To nie był NASZ dzień – od rana coś wisiało w powietrzu, chyba oboje wstaliśmy lewą nogą. Wieczorem się pokłóciliśmy i to dość solidnie. Przestaliśmy odzywać się do siebie. Następnego dnia wymienialiśmy tylko niezbędne zdania, dotyczące głównie naszego dziecka. Gdy wróciłem z pracy sytuacja nie uległa zmianie – żadne z nas nie zamierzało pierwsze wyciągnąć ręki “na zgodę”. Ja czułem w sobie zbyt wiele złości i żalu, aby to zrobić. Może po prostu potrzebowaliśmy kilku tzw. “cichych dni”. Wieczorem, Monika poszła pierwsza do kąpieli,  a następnie spać – nie odzywając się do mnie ani słowem. Ja zostałem w tym czasie w drugim pokoju, patrząc na telewizor, choć w ogóle nie interesował mnie ten film. Jakież było więc moje zdziwienie gdy po około 30 minutach otrzymałem smsa od żony, mniej więcej następującej treści: “Leżę tu naga i mam wielką ochotę Ci obciągnąć. Możesz się złościć, albo przyjść i mnie przelecieć”. (więcej…)

Zapomniany gorset

niedziela, 31 Styczeń 2016

Gdy wszedłem do sypialni – Monika była cała przykryta kołdrą. Wydawało mi się, że już śpi. Położyłem się po swojej stronie, starając się nie hałasować. Gdy już leżałem i spojrzałem w jej stronę – miała otwarte oczy, w których zobaczyłem “to coś”, co zazwyczaj oznacza ochotę na seks. “Czekałam na Ciebie” – powiedziała, odkrywając lekko kołdrę. Dopiero teraz zauważyłem, że miała na sobie czarną bieliznę, niby gorset taki zupełnie przezroczysty i w przeciwieństwie do tradycyjnego gorsetu – zupełnie miękki. Sam go kupiłem, ale tak dawno że już zapomniałem iż go w ogóle ma.
Od razu przestałem myśleć o śnie… Dotknąłem jej ciała okrytego tym aksamitnie miękką mgiełką transparentnego materiału – mój penis był już twardy. Objąłem ręką jej pierś, czując jak spod tego gorsetu wystają jej twarde brodawki. Monika spoglądała na mnie zalotnym wzrokiem, ręką szukając mojego członka. Odsunąłem resztę jej kołdry i się zdziwiłem, gdyż Monika była lepiej przygotowana niż się spodziewałem – poza gorsetem miała także pończochy i wysokie szpilki. Pocałowała mnie. (więcej…)

15.45, czyli wizyta przyjaciół

niedziela, 4 Październik 2015

To była niedziela. Mały już trochę podrósł a my ogarnęliśmy się na tyle, aby móc przyjmować gości, którzy jakby hurtem zaczęli do nas przychodzić z gratulacjami dot. narodzin dziecka. Tamtego dnia mieli nad odwiedzić nasi przyjaciele, też z maluszkiem, choć trochę większym od naszego. Byli zaproszeni na 16.
Około 15.40 Monika zaczęła się przebierać, jak to określiła, ze stroju “mamy” na strój “bardziej ludzki”, tj. zmieniła dres na sukienkę i szpilki. Rzadko ją ostatnio widywałem tak ubraną, więc od razu odezwały się we mnie męskie instynkty. Podszedłem od tyłu i przytuliłem ją, chwytając piersi w dłonie. Delikatnie przesuwałem nimi w dół, czując jak cienki i śliski materiał prześlizguje się między moją ręką a jej ciałem… (więcej…)

Bodystocking cz.1

wtorek, 11 Czerwiec 2013

Wiecie jak wygląda bodystocking? To takie wdzianko, które całe jest wykonane z mniejszej lub większej siatki. Cechą charakterystyczną jest wycięcie w miejscu gdzie zazwyczaj faceci próbują włożyć penisa, czyli między nogami. Całość wygląda oczywiście bardzo seksownie i wyzywająco – z pewnością nie nadaje się dla grzecznych dziewczynek ;) A serio mówiąc – taka bielizna nie ma innego zastosowania poza seksem. Jeśli nadal nie wiecie o czym mówię – fotkę zajdziecie TUTAJ lub TUTAJ (różne) .
No więc skoro sprawę definicji mamy już za sobą to muszę się przyznać, że od jakiegoś czasu marzyłem aby Monika miała taką bieliznę. Ona sama widząc moje zainteresowanie tym tematem, też bardzo chciała je mieć. Już od dawna o tym mówiliśmy ale jakoś nie zamawialiśmy nic ani z sex-shopu ani z internetowego sklepu z bielizną, więc nie było okazji aby to kupić. Ale ostatnio M. robiła zakupy bielizny przez sieć więc… okazja się nadarzyła. Zamówiliśmy na próbę właśnie takie bodystocking jak ma modelka na powyższym zdjęciu. (więcej…)