Wpisy oznaczone ‘pozycja 69’

Seks po kłótni

poniedziałek, 2 Maj 2016

To nie był NASZ dzień – od rana coś wisiało w powietrzu, chyba oboje wstaliśmy lewą nogą. Wieczorem się pokłóciliśmy i to dość solidnie. Przestaliśmy odzywać się do siebie. Następnego dnia wymienialiśmy tylko niezbędne zdania, dotyczące głównie naszego dziecka. Gdy wróciłem z pracy sytuacja nie uległa zmianie – żadne z nas nie zamierzało pierwsze wyciągnąć ręki “na zgodę”. Ja czułem w sobie zbyt wiele złości i żalu, aby to zrobić. Może po prostu potrzebowaliśmy kilku tzw. “cichych dni”. Wieczorem, Monika poszła pierwsza do kąpieli,  a następnie spać – nie odzywając się do mnie ani słowem. Ja zostałem w tym czasie w drugim pokoju, patrząc na telewizor, choć w ogóle nie interesował mnie ten film. Jakież było więc moje zdziwienie gdy po około 30 minutach otrzymałem smsa od żony, mniej więcej następującej treści: “Leżę tu naga i mam wielką ochotę Ci obciągnąć. Możesz się złościć, albo przyjść i mnie przelecieć”. (więcej…)

Wieczór z niespodzianką

czwartek, 17 Maj 2012

Zrobiliśmy sobie wieczór z piwem w domu – kilka piwek, dwa filmy i zakąski. Więc piliśmy sobie, pociągając piwko za piwkiem, aż co tu dużo gadać: byliśmy mocno pijani. Rozmowy szybko zeszły na tematy seksu, i oboje nabraliśmy ochoty na seks. Monika zaproponowała abym wziął szybki prysznic i czekał na nią w łóżku. Tak też zrobiłem. Położyłem się nagi i dłuższą chwilę czekałem na żonę. Przyszła również naga, a potem otwarła drzwi od szafy i schowała się za nimi. Zastanawiałem się, jaką bieliznę ubierze. Trwało to chwilę podczas której słyszałem jak coś na siebie zakłada. Gdy wyszła miała na sobie czarną haleczke i takie same pończochy. W pokoju było prawie ciemno co dodawało tylko erotycznego nastroju tej chwili. Wyglądała strasznie seksownie… (więcej…)

Intensywnie, aż opadliśmy z sił

piątek, 27 Kwiecień 2012

Po naszym ostatnim seksie, który zakończył się dość ostrym stosunkiem doszedłem do wniosku, że Ona czasem lubi właśnie taki bardzo ostry seks. Mnie takie zabawy podobają się także, więc postanowiłem dziś znów poszaleć z żoną.
O dziwo – tym razem ona nie dopuściła do typowej gry wstępnej. Tzn. takowa miała miejsce ale bez typowego dla nas wstępu, tj. okresu w którym to głównie ja pieszczę żonę, rozgrzewając ją do dalszych gier miłosnych. Prawie od zaraz przeszliśmy do pozycji 69. Nasze usta od razu wzięły w obroty najsmaczniejsze i najlepsze kąski. Lizanie, ssanie i wzajemne drażnienie najintymniejszych naszych miejsc erotycznych trwało dość długo. Ona lewą ręka trzymała mojego członka u nasady, jednocześnie obejmując nią jadra a czubkiem palców docierając jeszcze dalej, pieszcząc miejsce między jądrami a moim odbytem. Ja językiem lizałem jej łechtaczkę, jeden palec trzymając na Jej szparce i delikatnie go w nią wsuwając, podczas gdy drugim naciskałem Jej drugą dziurkę. M. było przyjemnie – raz po raz odrywała usta od moje męskości i jęczała – wtedy moje palce i usta przyspieszały. (więcej…)

Adamek – Gołota

piątek, 27 Kwiecień 2012

To miała być Polska walka stulecia – Gołota kontra Adamek, mówiła o tym cała Polska, prawie wszyscy chcieli tę walkę obejrzeć. My również!
Tego dnia byliśmy umówieni ze znajomymi na piwo. Monika Założyła bluzkę ze sporym dekoltem co spowodowało, że większą część wieczoru miałem skupioną właśnie na Jej biuście. Wychylając kolejne szklanki piwa coraz więcej czasu poświęcałem na rozmyślania o tym co się stanie gdy wrócimy do domu. Walka była ciekawa i jak zapewne wiecie zakończyła się nokautem. Gdy spotkanie w pubie dobiegało końca a każde z nas miało już w sobie odpowiednia ilość alkoholu – myślałem tylko o niej a mój penis był non stop sztywny. (więcej…)

W święta

czwartek, 26 Kwiecień 2012
Zaczęło się niepozornie. siedzieliśmy na łóżku i zastanawiali jak zarządzić tym dniem aby starczyło nam czasu na wszystko. I Jakbyśmy nie próbowali to żadna opcja nie spełniała naszych wszystkich oczekiwań. Powodowany brakiem dalszego konceptu – położyłem się, wyciągając ręce za głowę. Spowodowało to, odsłonięcie kawałka mojego brzucha, między spodniami a t-shirtem. Moje Kochanie dość szybko wykorzystało ten fakt, by pieszczotliwie mnie pomasować po brzuchu. Jednak dotyk ten nie był erotyczny, czy w jakikolwiek sposób podniecający. Ot, taka niewinna pieszczota. moje myśli jednak już wybiegały dalej i zaczynałem myśleć jak sprowokować żonę, aby zsunęła rękę trochę niżej. spojrzałem na M. jednak jej wzrok błądzący gdzieś w oddali rozwiewał wszelkie nadzieję na erotyczne nastawienie żony tego poranka.
Jednak nie poddawałem się, tym bardziej, ze czułem twardniejącego penisa w spodniach. Ręka Moniki pomału krążyła po moim brzuchu – postanowiłem jednak pomóc losowi i delikatnie zamruczałem, dając Jej do zrozumienia, jak bardzo jest mi przyjemnie. (więcej…)

Nic nie zapowiadało seksu

czwartek, 26 Kwiecień 2012
Wczoraj miałem olbrzymia ochotę kochać się z żoną – jednak nic nie wskazywało aby cokolwiek miało z tego wyjść. Monika była przeziębiona, zmęczona i nie miała ochoty na seks. Pogodziłem się z tym faktem szybko, wiedząc jak to jest gdy choroba dopada człowieka. Wieczorem położyłem się do łózka, wziąłem do reki gazetę – widząc że ona także czyta. Wcześniej jednak spróbowałem się „podobierać” do niej – jednak nie przyniosło to oczekiwanego efektu a wręcz przeciwny. (więcej…)