Wpisy oznaczone ‘orgazm’

Jesienny wyjazd cz.2

wtorek, 11 Październik 2016

O ile po wrześniu nie spodziewałem się wiele pod względem pogody – w kolejnych dniach zrobiła się fantastyczna pogoda, lepsza niż sezonie letnim. Choć optymizm mojej zony wydawał się zupełnie szalony, gdy pakowała nasze stroje kąpielowe – teraz cieszyłem się, że je jednak mamy. W południe poszliśmy na plażę, choć wiatr był jednak trochę chłodny to za parawanem było naprawdę fajnie. „Młody” miał super radochę, a my trochę relaksu w słońcu.

Po powrocie z plaży – „Młody” zmęczony słońcem, zasnął na siedząco. Przeniosłem go do łóżka i upewniwszy się, że śpi wystarczająco mocno – pociągnąłem Monikę do drugiego pokoju. Czasu nie było wiele – nasze dziecko rzadko już sypia w ciągu dnia, więc sądziłem że może szybko się obudzić. (więcej…)

Seks po kłótni

poniedziałek, 2 Maj 2016

To nie był NASZ dzień – od rana coś wisiało w powietrzu, chyba oboje wstaliśmy lewą nogą. Wieczorem się pokłóciliśmy i to dość solidnie. Przestaliśmy odzywać się do siebie. Następnego dnia wymienialiśmy tylko niezbędne zdania, dotyczące głównie naszego dziecka. Gdy wróciłem z pracy sytuacja nie uległa zmianie – żadne z nas nie zamierzało pierwsze wyciągnąć ręki “na zgodę”. Ja czułem w sobie zbyt wiele złości i żalu, aby to zrobić. Może po prostu potrzebowaliśmy kilku tzw. “cichych dni”. Wieczorem, Monika poszła pierwsza do kąpieli,  a następnie spać – nie odzywając się do mnie ani słowem. Ja zostałem w tym czasie w drugim pokoju, patrząc na telewizor, choć w ogóle nie interesował mnie ten film. Jakież było więc moje zdziwienie gdy po około 30 minutach otrzymałem smsa od żony, mniej więcej następującej treści: “Leżę tu naga i mam wielką ochotę Ci obciągnąć. Możesz się złościć, albo przyjść i mnie przelecieć”. (więcej…)

Zapomniany gorset

niedziela, 31 Styczeń 2016

Gdy wszedłem do sypialni – Monika była cała przykryta kołdrą. Wydawało mi się, że już śpi. Położyłem się po swojej stronie, starając się nie hałasować. Gdy już leżałem i spojrzałem w jej stronę – miała otwarte oczy, w których zobaczyłem “to coś”, co zazwyczaj oznacza ochotę na seks. “Czekałam na Ciebie” – powiedziała, odkrywając lekko kołdrę. Dopiero teraz zauważyłem, że miała na sobie czarną bieliznę, niby gorset taki zupełnie przezroczysty i w przeciwieństwie do tradycyjnego gorsetu – zupełnie miękki. Sam go kupiłem, ale tak dawno że już zapomniałem iż go w ogóle ma.
Od razu przestałem myśleć o śnie… Dotknąłem jej ciała okrytego tym aksamitnie miękką mgiełką transparentnego materiału – mój penis był już twardy. Objąłem ręką jej pierś, czując jak spod tego gorsetu wystają jej twarde brodawki. Monika spoglądała na mnie zalotnym wzrokiem, ręką szukając mojego członka. Odsunąłem resztę jej kołdry i się zdziwiłem, gdyż Monika była lepiej przygotowana niż się spodziewałem – poza gorsetem miała także pończochy i wysokie szpilki. Pocałowała mnie. (więcej…)

Cycki, cycki

niedziela, 29 Listopad 2015

Ostatnio byłem w delegacji – kilka dni poza domem. Był to czas kiedy miałem kilka godzin dziennie dla siebie i tylko dla siebie – nareszcie! Myślałem wiele o seksie, o nas, naszym związku, braku czasu na wszystko, także na seks. Mając dziecko nie starcza czasu na wszystko i zazwyczaj cierpią na tym inne kwestie, te mniej ważne – w naszym wypadku poświęciliśmy porządki w domu, oraz (niestety) seks. Oczywiście nie planowaliśmy tego – samo wyszło. Brakowało nam seksu, przede wszystkim tego dobrego, bez pośpiechu… Przypominałem sobie jak to było kiedyś, gdy nawet będąc zmęczonym mieliśmy czas na seks. Owszem – to był inny typ zmęczenia, poza tym wcześniej czy później znalazł się zawsze czas aby to odespać. Teraz nie ma czasu nawet na sen… Ale postanowiłem to zmienić, przynajmniej raz poraz. Lepszy seks się nam należy, po prostu! Miałem ochotę na leniwy, powolny seks, z dużą ilością pieszczot. Dokładnych, bez pośpiechu i nerwowego myślenia o dziecku. Marzyłem o skupieniu się na jej biuście… piersiach, cyckach. Nabrałem wielkiej ochoty na pieszczoty jej biustu. Zdałem sobie sprawę, jak bardzo ostatnio go zaniedbałem, tylko przelotnie i w pośpiechu go dotykając podczas naszych zbliżeń. Byłem napalony, jak nastolatek na piersi. Obiecałem sobie, że jak wrócę – cokolwiek by się nie działo, nadrobimy zaległości, przynajmniej w tej materii…
Następnego dnia od rana zadzwoniłem do żony, informując o moich przemyśleniach i planach związanych z jej cyckami. Przyjęła to oczywiście z entuzjazmem! Dwa dni później byłem już w domu, a cały ten czas praktycznie w każdej wolnej chwili myślałem o piersiach. Nie tylko Moniki, ale ogólnie… Wiadomo – delegacje żądzą się swoimi prawami ;) (więcej…)

15.45, czyli wizyta przyjaciół

niedziela, 4 Październik 2015

To była niedziela. Mały już trochę podrósł a my ogarnęliśmy się na tyle, aby móc przyjmować gości, którzy jakby hurtem zaczęli do nas przychodzić z gratulacjami dot. narodzin dziecka. Tamtego dnia mieli nad odwiedzić nasi przyjaciele, też z maluszkiem, choć trochę większym od naszego. Byli zaproszeni na 16.
Około 15.40 Monika zaczęła się przebierać, jak to określiła, ze stroju “mamy” na strój “bardziej ludzki”, tj. zmieniła dres na sukienkę i szpilki. Rzadko ją ostatnio widywałem tak ubraną, więc od razu odezwały się we mnie męskie instynkty. Podszedłem od tyłu i przytuliłem ją, chwytając piersi w dłonie. Delikatnie przesuwałem nimi w dół, czując jak cienki i śliski materiał prześlizguje się między moją ręką a jej ciałem… (więcej…)

Bodystocking cz.1

wtorek, 11 Czerwiec 2013

Wiecie jak wygląda bodystocking? To takie wdzianko, które całe jest wykonane z mniejszej lub większej siatki. Cechą charakterystyczną jest wycięcie w miejscu gdzie zazwyczaj faceci próbują włożyć penisa, czyli między nogami. Całość wygląda oczywiście bardzo seksownie i wyzywająco – z pewnością nie nadaje się dla grzecznych dziewczynek ;) A serio mówiąc – taka bielizna nie ma innego zastosowania poza seksem. Jeśli nadal nie wiecie o czym mówię – fotkę zajdziecie TUTAJ lub TUTAJ (różne) .
No więc skoro sprawę definicji mamy już za sobą to muszę się przyznać, że od jakiegoś czasu marzyłem aby Monika miała taką bieliznę. Ona sama widząc moje zainteresowanie tym tematem, też bardzo chciała je mieć. Już od dawna o tym mówiliśmy ale jakoś nie zamawialiśmy nic ani z sex-shopu ani z internetowego sklepu z bielizną, więc nie było okazji aby to kupić. Ale ostatnio M. robiła zakupy bielizny przez sieć więc… okazja się nadarzyła. Zamówiliśmy na próbę właśnie takie bodystocking jak ma modelka na powyższym zdjęciu. (więcej…)